Kontrowersyjny wynik walki Szpilka vs Radczenko. Komentarz Artura Szpilki jednoznaczny.

W sobotę, w Łomży odbyła się gala boksu. Po ponad dziesięciu latach do kategorii Cruiser wrócił Artur Szpilka. Tym razem przeciwko niemu stanął znakomity Siergiej Radczenko. Dwie pierwsze rundy to znaczna dominacja Polaka, jednak później wszystko zaczęło się zmieniać i Szpilka w kolejnych rundach dwukrotnie padał na deski i był liczony.

boxing

Kontrowersje wokół walki Szpilki

Od razu po zakończeniu walki pojawiło się mnóstwo głosów, które jednoznacznie wskazywały na błąd sędziów. Kibice uważają, że Szpilka wcale nie był lepszy od swojego przeciwnika, a według wielu jego zwycięstwo wcale nie było zasłużone. Według specjalistów polski zawodnik był zbyt pasywny podczas walki, nie był w stanie obronić się przed atakami przeciwnika, a w chwilach jego słabości nie dał rady go skutecznie zaatakować. Radczenko robi sobie przerwy, bo jest zmęczony, ale Szpila go wtedy nie przyciska. Za mało ciosów na dół, a wchodzą – wytykał błędy Polaka Leszek Dudek, ekspert bokserski. Kibice mają żal do sędziów o taki, a nie inny werdykt. Oprócz tego mocno atakują samego zawodnika, który dochodzi do siebie po trudnej walce.

Fakty są takie, że Artur Szpilka podczas wszystkich rund dwa razy wylądował na deskach, a do tego przynajmniej raz niewiele brakło do nokautu.

Artur Szpilka jest przekonany, że wygrał zasłużenie

Zawodnik kilka chwil po skończonej walce stanął przed kamerami i w wywiadzie stwierdził, że jego zdaniem to zwycięstwo było w pełni zasłużone. Na pewno był jeden nokdaun, bo to pamiętam. Drugi raz też leżałem, ale to nie był czysty cios. Na pewno jeden był czysty. Teoretycznie dwa nokdauny i tyle. W środku ringu nie dałem sobie zrobić krzywdy. Nie bałem się werdyktu. Z mojej perspektywy to wyglądało tak, że cały czas prowadziłem. Nie byłem zamroczony po nokdaunie. Siergiej mnie trafił na punkt. Uważam, że wygrałem. Wygrywałem każdą rundę oprócz tych, gdzie były nokdauny – podkreślił polski bokser. Co ja mogę powiedzieć… To oni oceniają, ja mam to naprawdę gdzieś – dodał pięściarz.

Dopiero rano, na swoim Twitterze jeszcze raz odniósł się do całej tej sytuacji. Napisał: Walki jeszcze nie widziałem …nie jestem zadowolony z przebiegu i uważam ze rewanż to priorytet .. @knockoutprm  ps mam nadzieje ze jak najszybciej … Oznacza to, że Szpilce bardzo zależy na rewanżu, który miałby odbyć się już niedługo. Można więc stwierdzić, że zaproponował on najbardziej honorowe ze wszystkich możliwych wyjść z tego sporu.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.